Droga ekspresowa S19 pomiędzy Krosnem a Domaradzem szybko nie powstanie
- Michał Zawadzki
- 2026-05-13
Z początkiem kwietnia Mostostal wstrzymał prace budowlane na S19 między Krosnem i Domaradzem i poinformował o odstąpieniu od umowy zawartej w listopadzie 2022 roku. Kontrakt o wartości przekraczającej 1 mld zł zakładał realizację projektu i budowę odcinka ekspresówki na północ od Krosna, do planowanej obwodnicy Domaradza.
Wykonawca tłumaczy swoją decyzję przede wszystkim problemami leżącymi po stronie GDDKiA. Wśród najważniejszych powodów wskazano nieprzewidziane i bardzo trudne warunki gruntowe, ujawnione już podczas realizacji inwestycji. Problemy geologiczne miały znacząco utrudnić prowadzenie robót i wymusić zmiany technologiczne. Według wykonawcy konieczne było istotne przeprojektowanie części obiektów inżynieryjnych. Zmiany miały doprowadzić do wydłużenia konstrukcji obiektów o ponad 700 metrów, co przełożyło się na wzrost kosztów inwestycji. Mostostal oszacował te dodatkowe wydatki na gigantyczną kwotę 550 mln zł. A to ponad 50% pierwotnej kwoty kontraktu!
Spór pomiędzy wykonawcą a GDDKiA trwa już od wielu miesięcy. Spółka zarzuca dyrekcji brak współdziałania oraz przeciągające się decyzje administracyjne i techniczne. Według firmy przez ponad rok nie udało się wypracować porozumienia dotyczącego zarówno zmian projektowych, jak i finansowania dodatkowych prac.
Największe rozbieżności dotyczyły właśnie kosztów związanych z koniecznością modyfikacji projektu. Mostostal oceniał je znacznie wyżej niż GDDKiA, co ostatecznie doprowadziło do zerwania kontraktu i zejścia wykonawcy z placu budowy.
Dzisiaj mija termin jaki wyznaczono wykonawcy na wznowienie budowy. GDDKiA nadal liczy na to, że Mostostal powróci na plac budowy. Ale wszystko wskazuje na to, że tak się nie stanie.
Co to oznacza dla tego odcinka Via Carpatia? Konieczność rozpisania kolejnego przetargu oraz inwentaryzację tego, co już zostało wykonane. Zgodnie z umową, droga miała być gotowa w październiku tego roku. Tymczasem, postępy w realizacji są nieznaczne i nie osiągnęły nawet 10%.
Patrząc na to, co wydarzyło się po zejściu z budowy wykonawców chociażby na drodze S3, możemy się spodziewać, że opóźnienia na tym odcinku będą liczone już nie w miesiącach, a latach.