Kryzys na budowie autostrady A1 – obwodnicy Częstochowy. Po Salinim została połowa prac
Budowa autostrady A1 koło Częstochowy utknęła w martwym punkcie. Salini nie wybuduje trasy. Do wykonania pozostało jeszcze prawie 50% prac. Zdjęcia: GDDKIA

Czarny scenariusz dla budowy częstochowskiego odcinka autostrady A1 stał się faktem. Generalna Dyrekcja zerwała umowę z konsorcjum włoskich firm, któremu lideruje Salini. Włosi od dawna nie realizowali prac oraz zaprzestali wypłacania wynagrodzeń podwykonawcom. Odcinek A1 Częstochowa Północ – Blachownia, który pełni rolę obwodnicy Częstochowy, miał być gotowy w II połowie tego roku.

- Po wielokrotnych wezwaniach firmy Sallini Polska, do powrotu na budowę i prowadzenia robót zgodnie z kontraktem, GDDKiA w oparciu o twarde dane podjęła decyzję o odstąpieniu od umów z konsorcjum realizującym budowę autostrady A1 pomiędzy węzłami Rząsawa i Blachownia – poinformowało biuro prasowe GDDKIA. Zerwanie umowy dotyczy również odcinka drogi ekspresowej S3 w woj. dolnośląskim z Polkowic do Lubina.

Umowa na budowę S3 zerwana. Ponad 84 mln zł kary dla Salini

Jak podkreślają drogowcy nie pomogły żadne procedury dyscyplinujące i spotkania. Mimo wielokrotnych wezwań Salini nie podjęło żadnych działań na placu budowy A1-ki. Realizację tego odcinka zlecono Włochom w październiku 2015 r. Do tej pory udało się wykonać niewiele ponad 50 procent prac. Według stanu na końcówkę kwietnia zaawansowanie rzeczowe ogółem wynosi ponad 58% a w tym roboty – niespełna 53%.

Bark postępu prac to tylko jedno z wielu przewinień Salini. Jak informują drogowcy kontrakty prowadzone były niezgodnie z zawartymi umowami, bez przestrzegania harmonogramów, wykonawca nie regulował płatności dla podwykonawców, usługodawców i dostawców materiałów. Na skutek braku regulowania wymagalnych wierzytelności, doszło do powstania zaległości wobec 30 podmiotów (zgłoszonych GDDKIA do 26.04.2019 r.) w łącznej wysokości ok. 5 mln zł.

Ponieważ termin ukończenia budowy autostrady A1 Rząsawa – Blachownia przypada na połowę tego roku, drogowcy nie mogli naliczyć jeszcze kar za przekroczenie Czasu na Ukończenie robót. Jednakże została naliczona kara za brak osiągnięcia „kamienia milowego” inwestycji w wysokości prawie 32,5 mln zł. Zgodnie z umową naliczono kary w wysokości 15% wartości nieukończonych robót co szacunkowo wynosi ok. 44 mln zł. Wykonawca zgodnie z kontraktem miał możliwość zabezpieczenia kary stosowaną gwarancją bankową co zrealizował.

Równolegle nałożono na wykonawcę kary z powodu opóźnionych płatności dla podwykonawców i dostawców w wysokości 5,55 mln zł oraz kary za niezgłoszonych podwykonawców, usługodawców i dostawców materiałów oraz za nieprzedłożenie GDDKIA projektów umów z podmiotami wykonującymi prace lub usługi, co łącznie wyniosło kwotę 915 tys. zł.

Zerwanie umowy z Salini oznacza długą przerwę w budowie, bo inwentaryzacja prac i wybór nowego wykonawcy zajmie co najmniej kilka miesięcy. Nieoficjalnie mówi się, że GDDKIA bierze jeszcze pod uwagę rozwiązanie, w którym to podwykonawcy dokończą budowę trasy. Tak czy inaczej termin oddania trasy odpływa w czasie, co dodatkowo komplikuje inwestycje drogowe planowane w Częstochowie. Jesienią tego roku ma ruszyć przebudowa drogi krajowej nr 1 przecinającej miasto. Przy braku przejezdności A1-ki, miastu grozi paraliż komunikacyjny. 

Budowa autostrady A1 z północy Częstochowy do Pyrzowic obejmuje cztery odcinki o długości około 57 km. Nową trasa mieliśmy pojechać w II połowie 2019 r.

 A1 Częstochowa - Pyrzowice. Autostradowa Obwodnica Częstochowy

 Budowa autostrady A1 Częstochowa - Pyrzowice

ZOBACZ PODOBNE

KOMENTARZE

zyx
2019-05-07 19:40
Najciekawsza jest odpowiedź na pytanie: kto wziął "pieniądze" za to, że włoska firma Salini mogła realizować w naszym kraju aż tyle inwestycji drogowych???? No kto - do k(u)rwy nędzy - brał te łapówki???
warszawiak
2019-05-04 16:36
Jeszcze jedno. Nieudacznicy z GDDKiA już na początku roku przeczuwając pismo nosem, mówiło o otwarciu w tym roku (bodajże w drugim lub trzecim kwartale) odcinków A1: "I" Pyrzowice-Woźniki, "H" Woźniki-Zawodzie" oraz "G" Zawodzie-Blachownia. Jeśli chodzi o odcinek pseudobudowany przez Salini ("F" Blachownia-Rząsawa), to GDDKiA coś wtedy przebąkiwała o jego przejezdności do końca roku. Ile te przebąkiwania były warte, widzimy teraz, jak na dłoni. Mnie natomiast zastanawia, jak otworzą odcinek "G" Zawodzie-Blachownia, bez tego ostatniego węzła. Budowa węzła "Blachownia wchodzi przecież w skład odcinka "F", na który właśnie zerwano kontrakt.
Jan
2019-05-02 18:03
W swoim życiu jako kierowca zrobiłem naprawdę dużo kilometrów po drogach UE. Nie rozumiem jednego... jak to możliwe, że dopiero po roku czasu wyrzuca się wykonawcę, chociaż wiadomo, że Sallini dawała d... gdzie tylko było można. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale mam wrażenie, że któryś z politykierów ma umoczone w tym palce. Gdzieś mam frakcje polityczne, PO czy PIS ... jedno .... Kocham ten kraj, ale pomimo 30 lat rządzi nami mafia... a jak wiadomo ... kał spływa z góry na dół, w między czasie zatrzymuje się w skostniałych strukturach GDDKiA, która na potrzeby i jednych i drugich tzw. partii rządzących tworzy drogową propagandę
warszawiak
2019-05-02 16:21
Najpierw sprostowanie: w artykule jest podany termin ukończenia tego odcinka, jako połowa b.r. Otóż jest to termin po aneksach do umowy, a termin pierwotny, który już minął przypadał na 12.04.2019 r. A teraz pozostaje mi po prostu wkleić swój komentarz do artykułu poniżej z dnia 29.04.2019 r. "Umowa na budowę S3 zerwana. Ponad 84 mln zł kary dla Salini". "Nareszcie, ale niestety o co najmniej rok za późno. Od dawna zwykli laicy, którzy widzieli gołym okiem, co się dzieje na budowie, mówili o wywaleniu Salini na zbity pysk, nie tylko z tej budowy, ale w ogóle ze wszystkich budów w Polsce; ale hałastra nieudaczników z GDDKiA jak zwykle wiedziała lepiej i nie wiadomo na co czekała. GDDKiA przez cały czas bajdurzyła coś w tym stylu: "kontrolujemy, upominamy, płacimy sami podwykonawcom, monitorujemy, mamy nadzieję na mobilizację wykonawcy, jesteśmy przygotowani na wszystkie warianty" itd, itp, odwracanie kota ogonem i zwykłe bicie piany. Ciekawe co teraz? Czy będzie tak jak na S8 obwodnicy Marek, gdzie rok po wyrzuceniu Salini nieudacznicy z GDDKiA nie potrafią nawet ogłosić przetargu na dokończenie prac? Tylko, że tam cała droga bez węzłów jest na szczęście w pełni przejezdna, a tutaj wszystko w czarnej d...dziurze."
hehehe
2019-05-01 19:43
tak buduje dobra zmiana, gdzie nie spojrzec kaszana
Nick
2019-05-01 15:34
GDDKiA postapilo slusznie, Salini zagrywa ponizej pasa z tymi rzadaniami doplat, i co wiecej zalatuje to przemyslana strategia, najpierw cena nie do przebicia, a potem jak maja asa w rekawie to probuja sobie odbic z nawiazka..
Michal
2019-05-01 15:04
Jeżeli czyta to ktoś z GDDKiA NIECH podwykonawcy dokończą obwodnice a GDDKiA niech nadzoruje .Jest jeszcze szansa na to żeby zachodni odcinek Rząsawa- Blachownia oddać w tym roku.
S12 do Belchatowa
2019-04-30 22:37
Przekaż, podaj dalej (gdzie się da, wyślij mail do znajomego, do ministerstwa) ten wpis: hasło "S12 do Bełchatowa" Walczmy o przedłużenie S12 do obwodnicy Bełchatowa nawet w formie jak wygląda teraz obwodnica Bełchatowa. W powiązaniu z wschodnią obwodnicą skomunikuje to dobrze region. http://oi67.tinypic.com/f5bl1k.jpg
1 2 następna >

TWÓJ KOMENTARZ

Twój podpis:
Twój komentarz: