• Facebook - conadrogach
Sposoby na zakorkowane autostrady A1, A2, A4

Polskie autostrady to skomplikowana układanka – tłumaczy Tomasz Emiljan, szef Departamentu Infrastruktury NIK. Autostrady A1, A2 i A4 to przeplatanka odcinków zarządzanych przez prywatnych koncesjonariuszy i GDDKiA. Każdy odcinek to kolejny szlaban, a każdy szlaban zwiększa prawdopodobieństwo zablokowania ruchu. Boleśnie odczuli to kierowcy podczas kilku wakacyjnych weekendów. Jak rozwiązać problem opłat na polskich autostradach?

W opinii wielu kierowców korki przy punktach poboru opłat stawiają pod znakiem zapytania sens korzystania z autostrad. - Autostrady korkują się, bo to skomplikowana sieć odcinków poprzedzielana zwężeniami i szlabanami - tłumaczy dyr. Departamentu Infrastruktury NIK Tomasz Emiljan. I podaje przykład autostrady A2. Kierowca wyjeżdżający z Warszawy w kierunku na zachód najpierw mija niedokończone bramki  w okolicach Pruszkowa, potem wjeżdża na płatny odcinek autostrady zarządzanej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad Stryków Konin, następnie wjeżdża na  płatną autostradę  wielkopolską, bezpłatną obwodnicę Poznania i ponownie na koncesyjny odcinek A2 Tomyśl-Świecko. W okresach zwiększonego ruchu taka przeplatanka powoduje korki. W wakacyjne weekendy dochodziło do nich także na autostradzie A1 i A4, którymi kierowcy próbowali dotrzeć nad morze lub w góry.

Jak rozwiązać ten problem? Możliwości jest kilka - uważa przedstawiciel NIK. Pierwszą jest doraźne, ręczne sterowanie przepustowością punktów poboru opłat. Polega ono na zwiększaniu liczby bramek na autostradach odpowiednio na wjazdach lub wyjazdach do czasu rozładowania korka. - Niestety, do takiego rozwiązania przystosowano tylko jeden odcinek autostrady w Polsce - tłumaczy Emiljan.

Możliwe byłoby za to porozumienie zarządców autostrad z Ministrem Infrastruktury i Rozwoju w sprawie wspólnego rozliczania się za przejazd płatnymi odcinkami dróg. Wspólne rozliczenie to mniej bramek i większa przepustowość ruchu - rozwiązanie korzystne dla kierowców, którzy nie musieliby płacić za każdym razem, gdy wjeżdżają na kolejny odcinek autostrady.

Są kraje, w których funkcjonują tzw. winiety (np. Austria i Szwajcaria). Kierowca wykupuje abonament i korzysta z autostrad bez żadnych ograniczeń. - Przy takim systemie znikają bramki i przestoje, problemem są za to kierowcy unikający opłat - wyjaśnia Emiljan. - Przez krótki czas winiety funkcjonowały również w Polsce, jednak eksperci są zdania, że ponowne ich wprowadzenie w naszym kraju nie będzie dobrym rozwiązaniem.

Większość specjalistów wskazuje dziś na system viaTOLL stosowany w przypadku ciężarówek. Wprowadzony również w samochodach osobowych skróciłby czas oczekiwania na bramkach. Samochód wyposażony w urządzenie elektronicznego  poboru opłat musiałby tylko zwolnić w wyznaczonym miejscu, a system dokonałby płynnej weryfikacji i otworzył szlaban, umożliwiając łatwy i prosty wyjazd z autostrady.

- Elektronizacja bramek to sprawdzone rozwiązanie - podkreśla Emiljan. Doświadczenia z systemem viaTOLL, potwierdzone również ostatnimi kontrolami NIK, pozwalają przypuszczać, że to skuteczny sposób na pozbycie się korków z autostrad. Co nie oznacza, że najłatwiejszy dla kierowców.

Zyskają na nim na pewno sami zarządcy dróg. Elektronizacja bramek przyniosłaby im większe zyski, bo korki obniżają przepustowość autostrad, a w konsekwencji także przychody. Kierowcy z kolei musieliby załatwić szereg formalności, co w przypadku jednorazowego przejazdu przez autostradę może być uznane przez niektórych za uciążliwe. Mimo wszystko chyba nie bardziej od kilkudziesięciu minut stania w korku.

Przypomnijmy, ministerstwo transportu podjęło w kwietniu decyzję o rozpoczęciu prac nad zastąpieniem manualnego systemu poboru opłat. Nowy system ma być rozwiązaniem na zakorkowane bramki poboru opłat na polskich autostradach. Po krytycznej sytuacji w minione wakacje w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju przyspieszono prace nad wyborem metody płatności. Jak informuje resort przeanalizowano różne dostępne możliwości:

  •     elektroniczny system poboru opłat z urządzeniem pokładowym (tzw. OBU),

  •     elektroniczny system poboru opłat przy wykorzystaniu kamer video (tzw. video tolling),

  •     system winietowy (elektroniczny lub papierowy).


Odchodząca wicepremier Elżbieta Bieńkowska rekomenduje swojemu następcy elektroniczny system poboru opłat za autostrady z urządzeniem pokładowym (tzw. OBU). Nowy system ma umożliwić pobór opłat w sposób bezbramkowy, czyli bez istnienia barier w postaci miejsc poboru opłat powodujących ograniczenia w ruchu. W przypadku spiętrzeń ruchu np. w okresie wakacyjnym ma zaś wyeliminować zatory i sytuacje zagrażające bezpieczeństwu czy zdrowiu uczestników ruchu.

Wśród zalet takiego systemu eksperci z MIiR oraz GDDKiA wymieniają także możliwość wykorzystania istniejącej obecnie infrastruktury drogowej (bramownice funkcjonujące w systemie dla pojazdów ciężkich), jednorodny proces kontroli czy interoperacyjność krajową (możliwość docelowego ujednolicenia systemu płatności na polskich autostradach), a w przyszłości także europejską (kompatybilność z systemami w innych krajach).

ZOBACZ PODOBNE

TWÓJ KOMENTARZ

Twój podpis:
Twój komentarz: