Korek na autostradzie A4 koło Wrocławia? Normalka.
Zablokowana autostrada A4 na jezdni w kierunku Wrocławia, pomiędzy Kostomłotami i Katami Wrocławskimi. Zdjęcie: conadrogach.pl

Korki na autostradzie A4 w okolicach Wrocławia to sytuacja niemal codzienna. W każdy poniedziałek blokuje się jezdnia w kierunku granicy – tiry jadą z ładunkami na zachód Europy i jest ich tak dużo, że trudno szukać miejsca na prawym pasie. W piątek ciężarówki wracają, więc autostrada stoi w przeciwnym kierunku. Osobówki, mimo ograniczenia do 110 km/h, pędzą ile fabryka dała. Tłok, brak pasa awaryjnego i nadmierna prędkość powodują, że prawie codziennie na A4 dzieje się coś niepokojącego. Pierwszy śnieg, pierwsze upały, awarie, a nawet ulewny deszcz i już słychać wycie syren – A4 staje na długie godziny paraliżując całą okolicę. Komunikat: Kilkukilometrowy korek na A4 - powtarzany jest jak mantra.

Bardzo duży ruch i bardzo wąska A4 pod Wrocławiem

Główną przyczyną korków na dolnośląskim odcinku autostrady A4 jest zbyt duże natężenie ruchu. Od wielu lat wiadomo, że nieprzystosowana w pełni do parametrów autostrady trasa nie jest w stanie sprostać lawinowo rosnącej liczbie aut. Autostrada po „wielkiej przebudowie” na początku tego wieku zmieniła w sumie nawierzchnię, reszta pozostała bez zmian… Tylko w nielicznych miejscach zbudowano pas awaryjny, a wszystkie węzły poza nowym połączeniem z autostradą A8 zostały zaprojektowane na potrzeby obsługi ruchu, jaki planowano w czasach, kiedy po polskich miastach jeździły głównie dorożki. Dodatkowo, nigdzie w okolicach Wrocławia nie ma przy autostradzie A4 cywilizowanego parkingu. Często kierowcy stają na poboczu i ryzykując życie próbują na szybko rozwiązywać swoje problemy.

Ruch na autostradzie A4 rośnie z roku na rok. To w tej chwili główna trasa w kierunku Niemiec. Po oddaniu do ruchu AOW czyli Autostradowej Obwodnicy Wrocławia (A8) i chwilę później drogi ekspresowej S8 z Warszawy oraz sukcesywnie kolejnych odcinków S5 z Poznania, kierowcy z centralnej i północnej Polski decydują się na podróż do Niemiec właśnie A4 rezygnując z bardzo drogiej autostrady A2. W połowie 2018 roku oddano do ruchu drogę ekspresową S3, która łączy się z A4 na wysokości Legnicy i już teraz generuje niemały ruch na A4. A będzie przecież jeszcze gorzej, bo wkrótce S3 połączy się z siecią czeskich autostrad, będzie to więc najkrótsze połączenie centralnej Polski z Austrią czy Włochami. Nie możemy też zapomnieć o ruchu lokalnym – Wrocław to jedno z największych miast w Polsce, a autostrada A4 jest bardzo ważnym elementem układu komunikacyjnego miasta i jego pobliskich miejscowości.

Korek na autostradzie A4 Legnica - Wrocław

Korek na A4 uwieczniony na zdjęciu satelitarnym w Google Maps. Jezdnia do Wrocławia na wysokości Kątów Wrocławskich. Zdjęcie: Google Maps.

Brak pasa awaryjnego na A4 Wrocław - Krzyżowa

Każda awaria samochodu kończy się zatamowaniem ruchu na autostradzie. Rozkraczony pojazd stoi i zajmuje cały pas ruchu. Stwarza to ogromne zagrożenie i jest przyczyną wielu tragicznych wypadków. Oczywiste jest, że bardzo szybko tworzą się wtedy gigantyczne korki. Dlaczego więc nie ma pasa awaryjnego na A4 Wrocław - Krzyżowa? Autostrada wybudowana została niemal 100 lat temu, a wtedy pas awaryjny nie był konieczny, choć w niektórych miejscach powstał. Wielu kierowców wciąż jeszcze pamięta specyficzną betonową nawierzchnię, która poprzez zbyt wzmożoną eksploatację i delikatnie mówiąc podeszły wiek, w połowie lat 90 przypominała już ruinę, a wśród kierowców tirów zyskała miano „najdłuższych schodów Europy”. Pogarszający się stan nawierzchni i liczne wypadki przyspieszyły decyzję o rozpoczęciu prac remontowych. Te wystartowały w 2002 roku. Niestety, wymieniono tylko nawierzchnię w ciągu autostrady. Węzły zostały w zasadzie tylko odmalowane. Tam gdzie wcześniej był pas awaryjny, został utworzony na nowo. W innych miejscach wybudowano jedynie zatoczki bezpieczeństwa.

Wiadomo, wypadek na każdej autostradzie powoduje utrudnienia, ale na A4 jest tak wąsko, że nawet przy małej kolizji natychmiast trasa na mapach samochodowych „świeci się na czerwono” jako nieprzejezdna. Jeżeli dojdzie do poważnego wypadku, staje cała autostrada, często w obu kierunkach. W krytycznych sytuacjach trasa jest zamykana na czas działań służb ratowniczych. A jak staje A4, staje cały region, bo natychmiast blokują się drogi alternatywne do A4-ki: drogi krajowe, wojewódzkie, powiatowe i nawet gminne.

Jak ominąć korek na A4 koło Wrocławia - objazdy i trasy alternatywne

Korek na autostradzie A4. Jak go minąć - objazdy

Infrastruktura

Jadąc autostradą A4 w kierunku Legnicy, kierowcy mają do dyspozycji dwa parkingi. Pierwszy to niewielka zatoczka przed Kątami Wrocławskimi, drugi to słynne klepisko koło dawnego baru Filipek. Na pierwszym zmieszczą się tylko dwa tiry i kilka osobówek. Na drugim jest więcej miejsca, ale to nie jest parking do jakiego przywykł kierowca podróżujący po autostradach. Co łączy oba miejsca? Bardzo krótki pas umożliwiający włączenie się do ruchu, a to przy tak zatłoczonej autostradzie stwarza ogromne zagrożenie. Przy Filipku obowiązuje nawet ograniczenie do 80 km/h, bo tak wiele było wypadków. Na obu parkingach w ostatnim czasie ustawiono też po toi-toiu i to musi wystarczyć. Na nitce w kierunku Wrocławia jest podobnie. No może parking przy zjeździe na Jarosław jest bardziej cywilizowany, mamy tu nawet czynny bar, ale już zatoczka za Kątami Wrocławskim nie ma nawet „pasa startowego” i na to miejsce trzeba szczególnie uważać.

W ostatnim czasie drogowcy próbowali rozwiązać problem niespodziewanych wtargnięć zwierząt na drogę, co było przyczyną wielu wypadków. Autostrada na trasie Wrocław – Legnica została ogrodzona i możemy przyjąć, że ryzyko napotkania na jezdni jelenia czy watahy dzików jest już niewielkie.

 

Wypadek na autostradzie A4. Korek ma kilkanaście kilometrów

Bardzo częste zdarzenie - wypadek pomiędzy Kostomłotami i Kątami Wrocławskimi i paraliż autostrady A4 w obu kierunkach. Zdjęcie: Google Maps.

Prędkość maksymalna na A4 – w praktyce bez ograniczeń

Na odcinkach z wybudowanym pasem awaryjnym obowiązuje ograniczenie prędkości do 140 km/h, na pozostałych do 110 lub mniej w zależności od historii wypadkowej miejsca i ukształtowania terenu. To jednak patrząc na policyjne statystyki zdecydowanie za dużo. Pamiętajmy, że A4 Wrocław – Legnica to nie klasyczna autostrada o pełnych parametrach, dodatkowo panuje tu za duży ruch jak na jezdnię z dwoma pasami ruchu. Co gorsze, ograniczenia istnieją tylko na znakach. W rzeczywistości nie są przestrzegane. Jadąc z Wrocławia do Kątów Wrocławskich z prędkością maksymalną czyli 140 km/h jesteśmy zawalidrogą i przyczyną wzrostu adrenaliny u nerwowych kierowców. Prawie nikt tak wolno nie jedzie… Musimy szybko zjechać na prawy pas, wciskając się między tiry, co nie jest łatwe i bezpieczne. Musimy się też przygotować, że już do samych Kątów pojedziemy między tirami, nie ma bowiem mowy, żeby wrócić na lewy pas – tam zderzak w zderzak pędzą królowie szos.

Pobór opłat na autostradzie A4 czyli bramki w Karwianach pod Wrocławiem

Punkt Poboru Opłat w Karwianach jest zlokalizowany zdecydowanie za blisko Wrocławia i węzła bielańskiego. Samochody oczekujące na pobór biletu i przejazd przez bramki na A4 tworzą korek, który bardzo często sięga węzła Bielany Wrocławskie. W ten sposób blokuje się wjazd z autostrady do Wrocławia, czy Bielan Wrocławskich. Korek szybko tworzy się aż po węzeł Wrocław Południe, gdzie A4 łączy się z autostradą A8, blokując kierowcom z autostrady zjazd w kierunku na Warszawę czy Poznań. W piątek, przed świętami lub długimi weekendami taka sytuacja jest niemal gwarantowana. Przy planowaniu bramek poboru opłat brakło wyobraźni i teraz zbieramy tego żniwo. Wystarczyło przecież przenieść bramki nieco dalej, gdzieś na wysokość Żurawiny, albo najlepiej za węzeł Wrocław Wschód, który przecież zbiera już ruch w kierunku miasta.

Autostrada A4, węzeł bielański i PPO w Karwianach to najbardziej zakorkowane punkty na mapie drogowej Wrocławia.

Autostrada A4,  węzeł bielański i PPO w Karwianach to najbardziej zakorkowane punkty na mapie drogowej

Układ drogowy oparty na autostradzie A4 na południu Wrocławia. Po środku węzeł bielański, po lewej stronie węzeł Wrocław Południe – połączenie z A8. Po prawej bramki w Karwianach.

Węzeł Bielany Wrocławskie

Węzeł bielański jest głównym połączeniem Wrocławia z autostradą A4. Wprawdzie kierowcy wjeżdżający do Wrocławia mają do dyspozycji jeszcze węzeł Wrocław Wschód (też na A4) oraz kilka węzłów na Autostradowej Obwodnicy Wrocławia, jednak to zjazd w Bielanach jest kluczowy i przez to najbardziej obłożony ruchem. Węzeł codziennie jest zapchany bo ma bardzo słabą przepustowość. Zjeżdżając na nim do miasta wjeżdżamy na Aleję Karkonoską. I tu pierwsza niespodzianka – brak pasa wydzielonego na swobodne włączenie się do ruchu i znak stop, zarówno przy wjeździe w kierunku centrum miasta jak i do Bielan. Korki tworzą się tu już nie tylko w godzinach szczytu, ale i w trakcie dnia. Bardzo często samochody ustawiające się w kolejce do zjazdu korkują jezdnię autostrady, co stwarza ogromne ryzyko kolizji.

Co ciekawe, na węźle po obu stronach autostrady znajdują się stacje benzynowe. To koncepcja jeszcze z czasów, kiedy budowano A4-kę. Obecnie lokalizacja stacji paliw na tak zakorkowanym węźle to nieporozumienie, bo do już zapchanego węzła trafiają dodatkowo jeszcze kierowcy w panice potrzebujący tankowania. Są to m.in. kierowcy podróżujący od granicy z Niemcami, którzy jadąc od Krzyżowej, czyli połączenia A4 i A18, w ciągu autostrady stacji raczej nie uświadczą.



Węzeł Bielany Wrocławskie na autostradzie A4

Węzeł bielański na A4 pod Wrocławiem w całej okazałości. Na górze zjazdy od strony Katowic, na dole od Legnicy. Po prawej stronie zjazd do centrum Wrocławia, po lewej do Bielan. Zdjęcie: Google Maps.

Nie blokuje się za to wjazd do Wrocławia od strony Katowic – tu droga dojazdowa do Al. Karkonoskiej jest bardzo długa, jest też wydzielony, długi pas umożliwiający włączenie do ruchu.

Niewtajemniczonym należy wyjaśnić, że węzeł bielański łączy nie tylko autostradę A4 z Wrocławiem poprzez Al. Karkonoską. To także połączenie miasta z miejscowością Bielany Wrocławskie, jedną z największych podwrocławskich sypialni (dawniej biegła tu droga krajowa nr 8), z drogą krajową nr 35, która biegnie w kierunku Świdnicy i Wałbrzycha i jest przy okazji połączeniem z wszystkimi fabrykami koreańskich koncernów czy centrami logistycznymi, których jest tu prawdziwe zagłębie. I wreszcie jest połączeniem miasta z centrum handlowym w Bielanach, najprawdopodobniej jednym z największych w Polsce. Czyli na jednej drodze z 2 pasami ruchu w każdym kierunku chcemy obsłużyć ruch z autostrady, okolicznych miejscowości, gigantycznego centrum handlowego i strefy przemysłowej, w której pracują dziesiątki tysięcy ludzi.

Sama Al. Karkonoska prowadząca w kierunku centrum Wrocławia też stoi w korkach. Na pierwszych światłach łączy się z nią ul. Zwycięska, która jest w zasadzie głównym połączeniem szybko rozbudowującego się Ołtaszyna z centrum miasta. Kilka lat temu pojawiły się śmiałe plany przebudowy tego skrzyżowania zakładające między innymi budowę wiaduktu i dobudowanie dodatkowych pasów ruchu, nic się jednak dotychczas nie wydarzyło. I pewnie przedstawione koncepcje można włożyć między bajki, bo na terenie gdzie miał powstać zjazd z wiaduktu nad Al. Karkonoską powstał piękny, nowy salon BMW więc wykup tego terenu byłby teraz gigantycznym wydatkiem. Sama ulica Zwycięska została przebudowana jakiś czas temu, niewiele to jednak pomogło, bo korki są na niej cały czas – jedna droga nie jest w stanie okiełznać tak dużego ruchu lokalnego.

Niestety, już wkrótce będzie jeszcze gorzej. Równolegle do Al. Karkonoskiej biegnie linia kolejowa w kierunku Świdnicy i przecina ulicę Zwycięską praktycznie na samym skrzyżowaniu z Karkonoską. Teraz nie ma to żadnego znaczenia bo pociągi nie kursują, ale jesienią 2020 roku Dolnośląska Służba Dróg i Kolei uruchomi rewitalizowane właśnie połączenie do Świdnicy i pojawią się pociągi. Nie jest znany grafik połączeń, ale jeśli będą to dwa kursy na godzinę w każdym kierunku, co 15 minut szlabany zostaną zamknięte. A to oznacza całkowity paraliż skrzyżowania.

Ponadto, trwa budowa Wschodniej Obwodnicy Wrocławia. Ta, docelowo wpadnie w, a jakże, Al. Karkonoską, dokładnie po środku między węzłem na A4 i skrzyżowaniem ze Zwycięską. Ruch z obwodnicy odciąży wprawdzie nieco samą Zwycięską, ale zapewne wpadnie tu też cały ruch tranzytowy z północy miasta.

Krytyczną sytuację na autostradzie A4 Wrocław – Krzyżowa ma uratować przebudowa lub budowa nowej autostrady A4. Obecnie drogowcy zlecili opracowanie koncepcji programowej, co zajmie ponad dwa lata. Na podstawie analiz wybrany zostanie wariant przebudowy lub budowy A4-ki. Oto jakie rozwiązania brane są pod uwagę:

Budowa autostrady A4 na Dolnym Śląsku. Trzy koncepcje do analizy

Odcinek autostrady A4 Wrocław - Krzyżowa przewidziany do rozbudowy

Odcinek autostrady A4 Wrocław - Krzyżowa przewidziany do rozbudowy. Mapa: GDDKIA

Jak widać radykalne zmiany na dolnośląskim odcinku autostrady to melodia dalekiej przyszłości i nic nie wskazuje na to, że w przez najbliższe kilka lat kierowcy poczują jakąkolwiek poprawę. W tej sytuacji najlepiej zdjąć nogę z gazu i uzbroić się w anielską cierpliwość….

 

ZOBACZ PODOBNE

KOMENTARZE

4 pasy nie
2019-04-25 15:57
Przy trzech lub czterech pasach, dwa skrajne stale będą zajęte przez wyścig ślimaków TIRów, więc bez sensu.
Szym
2019-04-23 23:42
Niech robia po 4 pasy i spokój, nowe wiadukty przy zjazdach z gotowych prefabrykatów postawić a nie lać beton i szybko pójdzie, najpierw jedną stronę potem drugą i spokój, tylko u nas to się będą z tym pierd....
Mati
2019-04-23 13:57
A może tak S12?
Samolub
2019-04-22 22:00
Pośpieszna budowa S8 spowodowała że tranzyt z północy oraz centrum kraju w stronę Niemiec przerzucił się z A2 na A4, jedynym rozwiązaniem jest wprowadzenie opłat na A4 na zachód od Wrocławia lub na S8-ce lub dobudowanie dodatkowego pasa ruchu w miejscach gdzie występują zatory, ale na to w przypadku tego odcinka potrzeba dokumentów oraz decyzji których nie ma...
Do Yaro
2019-04-18 21:00
Budowa 4 pasów to marnotrawstwo. Kierowcy rzadko jeżdżą skrajnym pasem, większość środkiem (dramat) i szkoda rozwalać tego co jest obecnie. Dolna nitka jak najbardziej słuszna, większość transportu i tak jedzie na Zgorzelec.
Do Arti
2019-04-18 20:51
Ten plan jest sensowny, tylko końcowe wpięcie powinno być na zjazd Oława. Pozwoli to na puszczenie całego tranzytu od Opola do Ukrainy dolną nitką. Dodatkowo tereny Strzegomia, Świdnicy, Jeleniej góry, Lubania zyskają gospodarczo. A nawet w razie problemów aktualnej A4, można dolną nitką udać się na północ w stronę Szczecina.
Arti
2019-04-18 16:58
Niemiec planował budowę z Zgorzelca przez Lubań Jelenia górę Wałbrzych i Świdnice z polączeniem breslau wsch to miała być 13 widzialem mapę w muzeum. Cc cielawe wybudował odcinek od kamiennej góry do boguszowa . Może niech pomyślą z Gdika.
Do uzytkownik
2019-04-18 12:28
I jeszcze: po co ma się ten ruch łączyć w Legnicy, skoro w Krzyżowej wpadają na siebie tranzyt z Drezna i Berlina. Rozdzielić je!
1 2 3 następna >

TWÓJ KOMENTARZ

Twój podpis:
Twój komentarz: