Podwykonawcy Salini w proteście blokują drogi. Chcą zapłaty za swoje prace
Salini odpowiada za 5 kontraktów o wartości 3,5 mld zł na 80 km tras. Podwykonawcy i dostawcy, którzy nie dostali wynagrodzenia blokują drogi w proteście. Zdjęcia: autostrada A1, która ma być gotowa w tym roku, GDDKIA

W piątek kierowcy napotykali duże utrudnienia w ruchu na drodze krajowej nr 1 Radomsko - Częstochowa. Przyczyną był protest organizowany przez podwykonawców firmy Salini, domagających się uregulowania zaległych oraz należnych im płatności za wykonane i odebrane prace lub usługi na placach budów. To m.in. budowa autostrady A1 – obwodnicy Częstochowy, S3 Polkowice – Lubin, S7 Chęciny – Jędrzejów i odcinka Zakopianki, z który nie radzi sobie włoska firma.

Zapowiadane przez podwykonawców protesty stały się faktem i uderzyły niestety w kierowców. W piątek 15 marca, rozpoczęła się blokada drogi krajowej nr 1  Radomsko - Częstochowa. Protestujący domagają się realizacji należnych płatności, w wyznaczonych terminach.

Przypomnijmy, podwykonawcy, usługodawcy i dostawcy materiałów spotkali się w czwartek 14 marca w siedzibie GDDKiA z przedstawicielami firmy Salini Impregilo. W rozmowach, których zadaniem było rozwiązanie zgłaszanych w ostatnim czasie problemów z brakiem płatności przez generalnego wykonawcę, uczestniczył również minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Chodzi o pięć kontraktów realizowanych przez firmę Salini. To w sumie 80 km tras szybkiego ruchu, na budowę których podpisano kontrakty o wartości ponad 3,5 mld zł: A1 Rząsawa – Blachownia, S3 Kaźmierzów - Lubin Północ, S7 Chęciny – Jędrzejów, S7 Skomielna Biała - Rabka Zdrój oraz będący w stadium projektowania S7 Widoma – Kraków.

Budowa autostrady A1 - obwodnicy Częstochowy zagrożona. Będzie nowy przetarg?

 

- Podejście reprezentowane przez Marco Toresi, prezesa zarządu Salini Polska, odrzucającego od siebie i firmy winę za zaistniałą sytuację oraz domaganie się kilkuset milionowych dopłat do kontraktów i uzależnianie od tego rozliczenia się z podwykonawcami jest niezgodne ze stanem faktycznym oraz treścią podpisanych umów – zaznaczają przedstawiciele GDDKIA. Wskazują, że zgodnie z podpisanymi umowami to generalny wykonawca w pierwszej kolejności rozlicza się z podwykonawcami i po przedstawieniu potwierdzeń rozliczenia się z nimi występuje do GDDKiA o zapłatę. Ten system wprowadzono właśnie po to, by chronić podwykonawców.

GDDKiA mogłaby i chce szybciej regulować płatności bezpośrednio dla podwykonawców. Jednak do tego potrzebne są zestawienia od firmy Salini zawierające zatwierdzone firm wraz wykazem wykonanych i odebranych przez te przedsiębiorstwa prace i usługi. Generalny wykonawca był o to proszony w trakcie realizacji kontraktów jak i podczas spotkania. Niestety brak tych dokumentów powoduje drastyczne wydłużenie i skomplikowanie możliwości należnych płatności wprost do przedsiębiorców pracujących na budowach.

Czarne chmury nad budową S3 Polkowice - Lubin

Obecni na spotkaniu podwykonawcy podkreślali, że głównym problemem jest wstrzymywanie dla nich płatności przez firmę Salini za już wykonane i odebrane prace lub usługi. Informowali również o innych problemach jak np. niepowiadomienie GDDKIA o wszystkich zawartych umowach i aneksach, wykonywaniem robót o zakresie większym niż w umowach, wątpliwościami dotyczącymi późniejszych zwrotów gwarancji należytego wykonania jakie są potrącane z bieżących faktur przez firmę Salini w wysokości 10% wartości faktur, brakiem zgody Salini na realizację płatności bezpośrednich wprost do firm realizujących prace i usługi, co ma miejsce w przypadku innych generalnych wykonawców na kontraktach GDDKiA mających problemy finansowe oraz niepewnością związaną z wolą realizacji kontraktów przez generalnego wykonawcę i uregulowaniem już zaległych, jak i kolejnych, narastających zobowiązań oraz prac, jakie mają zostać wykonane zgodnie z harmonogramem w kolejnych tygodniach jak i wstrzymywaniem realizacji kontraktów.

GDDKIA zaproponowała również indywidualne spotkania z przedsiębiorcami by od strony formalnej prawidłowo przygotować się do rozliczenia zaległych płatności. Do harmonogramu tych spotkań, które odbędą się na początku przyszłego tygodnia, wpisało się dwanaście firm.

- Do szybkiego regulowania płatności bezpośrednio dla podwykonawców potrzebne są zestawienia od firmy Salini zawierające listę podwykonawców wraz wykazem wykonanych i odebranych przez te przedsiębiorstwa prace i usługi. Generalny wykonawca był o to proszony w trakcie realizacji kontraktów jak i podczas spotkania. Niestety brak tych dokumentów powoduje drastyczne wydłużenie i skomplikowanie możliwości uregulowania należnych płatności wprost do przedsiębiorców pracujących na budowach, z pominięciem firmy Salini – wyjaśniają przedstawiciele GDDKIA.

Przypominamy, że zagrożone są również inwestycje realizowane przez inną włoską firmę - Impresa Pizzarotti. Pisaiśmy o tym więcej tutaj:

Co z budową drogi S5? Zagrożone trzy odcinki w kujawsko-pomorskim

 

ZOBACZ PODOBNE

KOMENTARZE

S12
2019-04-17 21:23
Przekaż, podaj dalej (gdzie się da, wyślij mail do znajomego, do ministerstwa) ten wpis: hasło "S12 do Bełchatowa" Walczmy o przedłużenie S12 do obwodnicy Bełchatowa nawet w formie jak wygląda teraz obwodnica Bełchatowa. W powiązaniu z wschodnią obwodnicą skomunikuje to dobrze region. Pozwoli pozyskać w okolicach Woli Rokszyckiej nowe tereny pod inwestycje http://oi67.tinypic.com/f5bl1k.jpg Walczmy żeby nie było tak jak teraz jest z S8 gdzie urywa się w szczerym polu a powinna zostać przedłużona do Tomaszowa Mazowieckiego.
Gangsterka
2019-03-20 14:06
Zamiast zapłacić to się "spotkali". I co z tego. Tak włoska mafia buduje drogi w Polsce. Dobrze, że nie wywieźli do lasu podwykonawców i nie kazali kopać sobie dołu.
Matt
2019-03-17 11:18
Obciążyć Salinili gigantycznymi karami i zapłacić podwykonawcom ... nie widzę problemu tylko brak konsekwencji .... Oni u siebie by się z nami nie cackali,
Szym
2019-03-16 13:31
Ile w ogóle teraz płacą za sprzęty takim podwykonawcom?? Tzn obiecują że zapłacą ;)
Lechu
2019-03-15 18:23
Z Urzędasami tak jest. Mają wszystko gdzieś. Ciężki kawałek chleba
Dodam
2019-03-15 13:53
Kiedyś było tak: miałem odbiór etapowy (10 mln zł). Okazało się, że Inspektor poszedł na urlop na 3 tygodnie. Czekamy. Wrócił z urlopu - stwierdził słabe zagęszczenie przy kratce ściekowej. Tydzień na poprawkę i w końcu po 4 tygodniach podpisał. W piątek krótko przed 15-tą zawiozłem do GDDKiA. Odpowiedniego pracownika już nie było - od poniedziałku szedł na 3 tygodnie na urlop. Wrócił po urlopie - w ciągu kilku dni sprawdził dokumenty (operat kolaudacyjny) i zwrócił do uzupełnienia. Tydzień trwała poprawka. Wróciło do GDDKiA. Zaklepali i pozwolili wystawić fakturę, której płatność była za 30 dni (nikt wcześniej kasy nie przeleje!). W ten sposób zrobiło się ponad 3 miesiące z jednego rozliczenia!
Drogowiec
2019-03-15 13:47
Podwykonawca ma koparko-ładowarkę i kilku ludzi. Wykonuje jedną z wielu robót na jakimś małym odcinku. Kto miałby koordynować ich pracę z ramienia GDDKiA?! Trochę pracowałem na dużej budowie w firmie generalnego wykonawcy kilka lat temu. Może teraz już tak nie ejst, ale wtedy GDDKiA zalegała rozliczenia etapowe nawet po trzy miesiące i rzeczywiście nie było czym zapłacić podwykonawcom! Często te opóźnienia wynikały z prozaicznych powodów: a to ktoś w GDDKiA na urlopie, a to Inspektor na urlopie, a to słabe zagęszczenie przy jednej studni (a faktura na 10 mln!), itd, itp.
vvv
2019-03-15 12:44
Trzymam kciuki za podwykonawców, żeby dostali zapłatę i utrzymali firmy. Kto pracował pół roku zadarmo ten wie co to jest. Fajnie jak by GDDKIA mogła doonczyc sama te budowy, za pomoca tych podwykonawców, bez rozpisywania przetargów nowych.

TWÓJ KOMENTARZ

Twój podpis:
Twój komentarz: