Drogowy bilans 2018 roku. Zabrakło odcinków S3, S5 i S7
Budowa drogi ekspresowej S3 Lubin - Polkowice. Zdjęcia: GDDKIA

Drogowcy zapowiadali, że 2018 rok będzie rekordowy pod względem oddawanych odcinków dróg ekspresowych. Na mapie drogowej Polski miało pojawić się ponad 400 kilometrów nowych tras. Kierowcy mieli bez przeszkód przejechać m.in. drogą ekspresową S3 aż do Bolkowa na Dolnym Śląsku, ekspresową S5-ką z Wrocławia do Poznania, S7 przemierzyć trasę z Gdańska do granicy z woj. mazowieckim i komfortowo podróżować S8 z Warszawy do Białegostoku. Tak miało być, a jak jest…

Miniony rok obfitował w nowe kilometry dróg ekspresowych. Udało się oddać odcinki, które tworzą dłuższe ciągi ekspresówek. Niektórych planów nie zrealizowano na czas i wielu kilometrów jednak zabrakło…

S8

Gotowa jest wreszcie cała droga ekspresowa S8 na północ od Warszawy. W październiku udostępniono do ruchu odcinek Wyszków – Poręba, wieńczący budowę prawie 180 km trasy S8 Warszawa – Białystok. Kierowcy do dyspozycji mają dwie jezdnie drogi po dwa pasy ruchu, miejscami trzeba jeszcze uważać na ograniczenia w ruchu, bo trwają prace wykończeniowe.

 

Droga ekspresowa S8 Warszawa - BiałystokDroga ekspresowa S8 Warszawa - Białystok. Zdjęcia: GDDKIA

Na początku grudnia zyskaliśmy tez nowe odcinki S8-ki na trasie Przeszkoda – Paszków. Udostępniono kierowcom obie jezdnie trasy głównej na odcinku o łącznej długości 13,1 km. Prace nadal trwają. To jeden z etapów budowy ekspresówki pod Warszawą. Po zakończeniu inwestycji, ekspresowo pojedziemy z Łodzi do Warszawy.

 

S7

Jesienią 2018 r. przybyło 65 kilometrów drogi ekspresowej S7. Po oddaniu, pod koniec października br., 40 km drogi ekspresowej S7 na Żuławach między Koszwałami a Elblągiem kierowcy mają już do dyspozycji ponad 203 km drogi ekspresowej aż do granicy z woj. mazowieckim. Wcześniej oddano ponad 24 km, zachodnią obwodnicę Radomia.

 

Nowy most w ciągu drogi ekspresowej S7 Gdańsk - Elbląg

Nowy most w ciągu drogi ekspresowej S7 Gdańsk - Elbląg. Zdjęcia: GDDKIA

 

Z problemami toczyły się prace na budowie drogi S7 w woj. świętokrzyskim. Chodzi o odcinek Jędrzejów – Chęciny. Kierowcy długo zmagali się z utrudnieniami związanymi z przeciągającą się budową tej drogi. W ostatnim czasie jeździli fragmentami jednej jezdni, a ruch spowolniony był przełożeniami z jednej jezdni na drugą. Od 21 grudnia jeździmy całym 21 km odcinkiem. Udostępnienie do ruchu jezdni S7-ki nie oznacza jednak końca inwestycji. Na ciągu głównym obowiązują ograniczenia prędkości z uwagi na kontynuację robót wykończeniowych.

S7 dłuższa o kolejne 4 km. Cała trasa Chęciny – Jędrzejów dwujezdniowa

W budowie pozostają nadal wszystkie odcinki Zakopianki Lubień – Rabka. Niestety nie udało się oddać nowych kilometrów trasy w polskie Tatry i kierowcy nadal muszą stać w korkach i korzystać z objazdów.

 

S3

Przełomowe dla sieci drogowej zachodniej Polski miało być oddanie 130-kilometrowego odcinka drogi ekspresowej S3 z Zielonej Góry do Bolkowa na Dolnym Śląsku. Zgodnie z obietnicami ekspresówką ze Szczecina na południe, aż za autostradę A4, mieliśmy dotrzeć najpóźniej jesienią tego roku. Niestety zabrakło, jednego, ale bardzo ważnego odcinka z Polkowic do Lubina. Fragment miał mieć po trzy pasy ruchu i skomunikować Zagłębie Miedziowe. Prace nadal trwają. Realizuje je włoska firma Salini.

Skończyło się na obietnicach. Nie będzie S3 Polkowice – Lubin do końca roku

 

S5

Kolejna niezakończona inwestycja na zachodzie kraju to budowa drogi ekspresowej S5 Wrocław – Poznań. Oprócz dolnośląskich odcinków oddanych w 2017 r., kierowcom udostępniono w 2018 r. jedynie obwodnicę Leszna (odc. Radomicko – Leszno) i odcinek przy granicy z woj. dolnośląskim Leszno - Kaczkowo. Z końcem roku puszczono jeszcze ruch jedną jezdnią S5-ki pod Poznaniem do Wronczyna. Całą ekspresową trasą z Wrocławia do Poznania mamy pojechać dopiero w II połowie 2019 roku, po oddaniu do użytku trzech realizowanych jeszcze odcinków, w tym wspomnianego Poznań – Wronczyn. Najdłużej, bo do IV kwartału 2019 roku, poczekamy na odcinki pomiędzy Wronczynem a Radomickiem.

Jedna nitka drogi S5 koło Poznania pod ruchem. Bez zjazdu na węźle Stęszew

 

S10 - obwodnica Wałcza

Z dużym poślizgiem powstaje również odcinek drogi S10 – obwodnicy Wałcza w woj. zachodniopomorskim. Obwodnica będzie prawie 18 kilometrowym odcinkiem drogi ekspresowej S10, który ominie Wałcz od północy. Budowa trasy potrwa prawie rok dłużej. Nowy termin otwarcia odcinka S10-ki zaplanowano na koniec maja 2019 roku.

 

S51 - obwodnica Olsztyna

Z problemami powstaje południowa  obwodnica Olsztyna. Pierwszy z jej fragmentów - w ciągu drogi krajowej nr 16 oddano z półrocznym opóźnieniem, ale w budowie pozostaje jeszcze drugi fragment. To część drogi ekspresowej S51 Tomaszkowo - Wójtowo, który miał być pierwotnie oddany pod koniec października, a później w grudniu 2018 r. Trasa pozostaje nadal w realizacji. Wykonawcą jest firma Budimex.

 

Lepiej ma być w 2019

Wiele wskazuje na to, że dużą ulgę w podróżowaniu kierowcy odczują dopiero w 2019 roku. Wtedy oddawane mają być kolejne ciągi dróg ekspresowych jak S6 na wybrzeżu zachodnim, S5 w woj. kujawsko-pomorskim, Zakopianka - S7 i wreszcie wyczekiwana autostrada A1 koło Częstochowy. Do końca dobiegnie też budowa tras, które miały być skończone w 2018 r.

 

Niestety, po raz kolejny drogowcom nie udało się uniknąć opóźnień w realizowanych inwestycjach. Wykonawcy z coraz większymi problemami realizowali kontrakty z uwagi na brak pracowników, rosnące ceny i problemy logistyczne np. z dostawami materiałów. Firmy budowlane z coraz większą rezerwą podchodzą teraz do wyceny nowych zleceń od GDDKIA, co niestety odbija się w rosnącej liczbie nierozstrzygniętych przetargów jak np. na odcinek drogi S14 – zachodniej obwodnicy Łodzi. Możliwe, iż to jest powodem, że przy wielu umowach GDDKIA decydowała się na wydłużenie terminu realizacji zadania, zamiast ogłaszania nowych przetargów.

ZOBACZ PODOBNE

KOMENTARZE

ls42
2019-01-08 17:40
Nie jest źle, a zapowiada się jeszcze lepiej Opóźnienia były, są i będą
Jan
2018-12-31 06:43
To jasne, że GDDKiA opłaca się przedłużać kontrakty, gdyż zerwanie umowy i wyłonienie nowego Wykonawcy wiąże się z minimum 30-40% podwyżką nie wykonanych robót. Do tego często przedłużenie o np. pół roku pozwala dotychczasowemu Wykonawcy dokończyć budowę - procedury przetargowe często nie mieszczą się w takim czasie! Do tego po zerwaniu kontraktu dochodzą jeszcze procedury odszkodowawcze, sprawy sądowe co nie jest łatwe do zrealizowania, wymaga dodatkowych wcale nie małych kosztów! Myślę, że warto także urealnić problem waloryzacji cen - odpowiednie waloryzacje znacznie by przyspieszyły terminy zakończenia budów. Dzisiaj waloryzacja jest bardzo niekorzystna dla Wykonawców (dotyczy zwykle tylko robocizny).

TWÓJ KOMENTARZ

Twój podpis:
Twój komentarz: